Savage’a
czy Grzegorza Skawińskiego. Jego wokalne możliwości adaptacyjne
niejednokrotnie zaskakiwały publiczność, nagradzającą je gromkimi
brawami. Śpiewając ballady
generuje „gęsią skórkę” wśród
tańczących. W zespole
jest
„szarpidrutem” udzielając się na gitarze
zarówno akustycznej, jak
i elektrycznej.
W chwilach wolnych od
gitary, zdarzy mu się położyć dłonie na
klawiaturze keyboardu. Współpraca z najlepszymi i
wieloletnie
doświadczenia muzyczne
nauczyły go profesjonalizmu, co widać nie tylko na scenie.
Jest głównym motorem napędzającym Takie Trio.
Doskonale czuje
się zarówno w przebojowych numerach ostatnich lat, przez big
beat, aż po lata 20-te i 30-te minionego stulecia.
Niestraszne są mu w razie potrzeby discopolowe
...
„ on to
lepiej śpiewa niż ten..., w oryginale... (przez grzeczność dla artysty
wykonującego pierwowzór nie wymienimy
tytułu utworu).
Jackiem
Dewódzkim i zespołem Luz Blues, jak również z
country-rockn’rollową formacją Garden Party. Doświadczenie
zdobyte w lokalach Niemiec, czy byłej Jugosławii stawia go na
górnej półce muzyków branży
rozrywkowej. Krążąca wśród znajomych
bębniarzy
anegdota głosi,
że pływając na promach Morza Północnego, przeżył na scenie
10 stopni w skali Beauforta i od tamtej chwili przestał przyspieszać...


